poniedziałek, 21 września 2015

Odpowiedzi do Q&A | Part 2.

TAK, w końcu wzięłam się za tego posta jestem z siebie dumna :D O czym mówię? W odpowiedziach do Q&A nie wzięłam pod uwagę jednego komentarza, miałam to zrobić w innym poście (czyli w tym). No to jedziemy!

1. Czytasz książki? Jeśli tak to jakie?
Uwielbiam czytać książki, napisałam nawet na ten temat
posta (jeśli jeszcze go nie widziałeś/aś kliknij tutaj).
Właśnie kończę czytać "Wyspę Potępionych", ta książka jest na prawdę niesamowita i polecam ją każdemu kto jest zainteresowany co dzieję się po "i żyli długo i szczęśliwie...". Chciałabym pochwalić się moim nowym nabytkiem a mianowicie tym  ->
O Papierowych Miastach na pewno wszyscy słyszeliście, a jeśli nie to zachęcam do zainteresowania, bo opis powieści jest interesujący, więc książka na pewno też. :) Jest jeszcze jedna książka, którą dostałam na urodziny, ale o niej napiszę w osobnym poście, ponieważ jeszcze nie zaczęłam jej czytać i chciałam ją wpleść też w inne tematy, także bądźcie cierpliwi c:






2. Malujesz paznokcie?
Muszę przyznać, że bardzo rzadko maluje paznokcie, bo 1. w szkole tego zabraniają, a po 2. nie umiem...;c Tak, nie umiem malować paznokci. W tych rzeczach jestem łamagą, kompletnie nie mam zdolności manualnych, a plastyka dla mnie czasami potrafi być bardzo denerwująca.

3. Twoje największe marzenie?
Przede wszystkim szczęście, bo szczęście jest najważniejsze w życiu, każdy by tak powiedział. Oprócz tego mam jeszcze jedno marzenie, które najprawdopodobnie  nigdy się nie spełni. czy Wy też macie swojego idola, idolkę, która motywuje Was do pewnych działań, osobę, która widnieje na plakacie na twojej szafie. Ktoś, na kim się wzorujesz i jest twoim autorytetem. Tak, ja mam taką osobę, jest nią Cameron Boyce.
Moim największym marzeniem jest go spotkać na żywo! Niestety jest to nierealne, lot do Burbanku nie jest możliwy, pod względem pieniędzy i wszystkich innych przeszkód. Ale pomarzyć każdy może. :P
Dlaczego to twój idol? Co sprawiło, że zwróciłaś na niego uwagę? 
Ym, jego istnienie? Nie wiem, nie mam konkretnego powodu, żeby wyjaśnić czemu, po prostu. Tak na prawdę ten 16-letni aktor jest częścią mojego życia. W październiku, mijają 4 lata od kiedy po raz pierwszy zobaczyłam go na ekranie..

4. Czego się boisz?
O moich lękach mogę powiedzieć wprost. Boję się wody, ale nie tej w wannie, pod prysznicem czy w płytkim jeziorze. Nie umiem pływać, co sprawią, że jak myślę o wchodzeniu na dużą głębokość, przechodzą po mnie dreszcze. Strasznie boję się topienia, to najgorsze co może być, jeżeli chodzi o lęk ;c Jeśli już jestem na plaży, kąpię się jak najbliżej brzegu.
Kolejnym moim lękiem jest lęk przed zdawaniem prawa jazdy. Boję się niektórych dużych samochodów, w ogóle ruchu na drodze. Podczas jazdy staram się nie myśleć o tych wypadkach i cudach niewidach co mogą się wydarzyć na drodze, ale w jakiś sposób mnie to prześladuje, bo wiem, że kiedy będę zdawać prawo jazdy, na prawdę będę się musiała wziąć w garść, bo na pewno będzie to trudne, przynajmniej dla mnie. Ale do tego jeszcze trochę.

5. Malujesz się?
Maluję się tylko na imprezy szkolne i różnego rodzaju uroczystości rodzinne, itp. Maluję wtedy tylko rzęsy, nie używam fluidu, nie lubię mieć tapety na twarzy.

6. Co najczęściej oglądasz na YT?
Najczęściej oglądam Vlogi, są one jak dla mnie najlepsze, czasami też zdarzą się gameplay'e i jakieś challenges. Jeżeli chodzi o youtuberów to preferuję Banshee, Naruciaka, Blowa i littlemooonster96 :)

7. Najgorszy przedmiot w szkole?
Moją piętą Achillesową jest fizyka. To nie jest nawet dla mnie przedmiot szkolny, tylko jakaś czarna magia, która poniekąd opisuje wszystko wokół nas, tylko w bardzo skomplikowany sposób. Nie czaję tego totalnie ;x drugim przedmiotem, którego nie znoszę jest W-F. Nienawidzę siatki, kosza, ręcznej, brrr... Jedyne co lubię na tym przedmiocie to bieganie. To chyba jedyna dziedzina sportu (oprócz rolek, badmintona i hokeja) w którym jest dobra xd

8. Ulubiona książka?
Nie potrafię wybrać jednej ;D Wszystkie, które dotąd mam są moimi ulubionymi ;)

9. Czy masz jakieś zwierzę?
Owszem, mam psa i kota ;) Kiedy będzie okazja to wrzucę ich zdjęcia na bloga :)

10. Ulubiony napój/picie?
Herbata, zdecydowanie ♥ no i oczywiście woda gazowana. Dla niektórych może to być nieco obrzydliwe, ale lubię pić mleko z czosnkiem, tak z CZOSNKIEM. Wbrew pozorom jest bardzo dobre, a do tego zwalcza przeziębienie i wzmacnia odporność, polecam xd

11.  Jakie filmy lubisz?
Nie oglądam filmów za często, ale jak już to moimi ulubionymi gatunkami są komedie i musicale, a także niektóre filmy animowane c:

12. Lubisz poduszki?
Poduszki rządzą :P

13. Masz jakieś pluszaki?
Tak, mam małpkę, którą nazwałam Carly xd jest na zdjęciu. Mam też maskotkę diabełka i Papy Smerfa ( no xd), ale gdzieś mi się zawieruszyły w tym momencie :D

To już wszystkie pytanka z tej serii, myślę, że fajnie Wam się czytało :) Pewnie zauważyliście, że nie dodałam screenów pytań, jak tu, tylko napisałam te pytania samodzielnie, bo myślę, że tak wygląda to lepiej. :) To tyle na dziś, jest 21:54. Idę spać, zobaczymy co przyniesie jutrzejszy dzień ☺

Bye! ♥

piątek, 18 września 2015

Użalacz, nieśmiałość, myśli, motywacja

W moim otoczeniu ostatnio dużo się dzieję. Zdarzają się piękne jak i smutne chwile. Niestety smutnych jest coraz więcej. Mam wobec siebie takie oczekiwania, wymagania, których nie potrafię zrealizować. Mam marzenia do których potrzeba bardzo ciężkiej pracy, aby je spełnić. Potrzebuję zmian, zmian które sprawią, że zacznę realizować swoje cele dlatego zmieniłam wygląd bloga). Dlaczego wszystkie jest takie trudne?
Rozczarowałam się nad niektórymi osobami, które było mi dane poznać. W zeszłym roku myślałam o nich zupełnie inaczej, teraz się to zmieniło. jestem bardzo wrażliwa, dlatego takiego typu rzeczy ranią mnie i to dość bardzo. Czasami mój charakter potrafi być na prawdę męczący.

Wiele osób nie rozumie czym jest nieśmiałość, najczęściej uważają tak osoby bardzo pewne siebie. Mówią o nich: sztywni, małomówni... Dlaczego niektórzy ludzie są nieśmiali? Postaram się odpowiedzieć na to pytanie.
Osoby nieśmiałe to najczęściej osoby, które są zestresowane (obojętnie czym, otoczeniem, ludźmi, wszystkim. Czują zagrożenie i nie chcę się wychylać), mają kompleksy (wstydzą się siebie, swojego wyglądu, uważają, że powinni wyglądać inaczej, niż teraz), bardzo wrażliwe (za dużo się wszystkim przejmują). Tłumacząc to na inny sposób: wyobraź sobie, że jesteś obwiązany łańcuchami, które są przykute do ciężkiej kuli, która jest na ziemi. Łańcuch jest interpretacją tych wszystkich cech, które wymieniłam wyżej. Kiedy chcesz się uwolnić, zrobić coś innego, niezwykłego łańcuch Cię blokuje. Ta blokada jest właśnie nieśmiałością. Z łańcucha można wydostać się jedynie za pomocą klucza (wsparcia, pomocy, empatii, pewności siebie, motywacji, samoakceptacji). Mam nadzieję, że to co napisałam do Was dotarło, myślę, że jest to dobra metafora.
 Z resztą ja sama jestem dość nieśmiała, chociaż rozwinęła się we mnie większa pewność siebie, to nadal pozostaję tą samą Wiktorią, którą byłam kiedyś (cicha, spokojna...) i w ogóle. Mam problem z otwartością. Bardzo trudno jest mi zawierać nowe znajomości, nawet z niektórymi znajomymi z klasy, których chciałabym bardziej poznać, to nie mam tej odwagi, żeby tego dokonać. Musze nad tym popracować...
Kierunek -> SZCZĘŚCIE

sobota, 12 września 2015

Odpowiedzi do Q&A

Aby rozwiać wszelkie wątpliwości ten post pisałam w piątek, a nie wiedzieć czemu nie wysłałam go, a nadal pozostał  w wersji roboczej. Taki krótkie uprzedzenie.
...
Piątek, piąteczek, piątunio...nadszedł długo wyczekiwany weekend. :) Takim oto sposobem minął drugi tydzień nowego roku szkolnego. Jeszcze dwa takie tygodnie, a minie już miesiąc, potem następny, następny...czas leci nieubłaganie szybko. Trzeba korzystać z chwil, które daje nam życie, bo one są najpiękniejsze.
Przechodząc do sedna. W tym poście postanowiłam odpowiedzieć na pytania, które zadaliście mi pod poprzednim postem w komentarzach. Jest ich nawet dużo, z czego się cieszę :) No to zaczynajmy.
1) Nie potrafiłabym wymienić tylko jednego ulubionego filmu, ale te najbardziej lubiane przeze mnie to  Piękna i Bestia, Piotruś Pan, Mulan, Odlot i Ratatuj.
2) Nie należę aktualnie do żadnej subkultury, ale kiedyś chciałam zostać emo. Teraz nie kręci mnie to tak bardzo jak rok temu, ale nadal podobają mi się kolorowe włosy czy piercing, jednak nie w takim stopniu, żeby można było to nazwać "szaleństwem". Tak czy inaczej nie pasowałabym do tej subkultury, ponieważ ludzie, którzy do niej należą są z reguły smutni. Nie chcę nikogo tym urazić, po prostu tak uważam, a ja nie pasuje do tych ludzi, ponieważ jestem bardzo wesoła. ;)
3) Moja opinia na temat gimnazjum jest bardzo zróżnicowana. Z reguły lubię chodzić do szkoły i się uczyć, dostawać dobre oceny, bo wiem, że to mi się kiedyś przyda. Natomiast z ludźmi z tej szkoły jest trochę inaczej. Ja mam tak, że mam swoją paczkę, z którą się trzymam, są ludzie do których mam dystans i tacy, których unikam jak ognia. Jeżeli ktoś jest miły dla mnie, ja jestem miła dla niego, jeżeli jest odwrotnie, to..no cóż. 
Wiele ludzi uważa, że gimnazjum zmienia ludzi i ja się z tym jak najbardziej zgadzam, ponieważ w podstawówce byłam bardzo, bardzo nieśmiała. Miałam strasznie niską samoocenę i nienawidziłam siebie. Teraz jest inaczej, pokochałam siebie, zaakceptowałam siebie i tak jakby jestem też pewniejsza siebie, bo to na prawdę ułatwia życie i co by tu jeszcze...no jestem trochę inna, niż przedtem, ale wyszło mi to na dobre. Są niestety takie osoby, które próbując być lubianymi, szanowanymi stali się gimbusami. Każdy wie, co znaczy to określenie. To osoby, które szpanują wszystkim, tym że palą, piją, ćpają i nie powiem co jeszcze robią w wieku...13-15 lat? Ja na szczęście mam swój rozum i działam na swoją korzyść, a nie na innych. Dużo też osób zmienia się pod wpływem towarzystwa, z którym się zadają i jeżeli nie mają wyrobionego swojego zdania, zostają niszczeni. Nigdy nie rób czegoś, co Ci się nie podoba, a robią to inni. 
Gimnazjum to prawdziwa szkoła przetrwania. Przetrwają silniejsi, słabsi odpadną na  całej linii. Pamiętaj, że masz swoją godność i walcz o to, aby być szanowanym. Nie pozwól innym ludziom Ciebie niszczyć.

  • Moją ulubioną piosenkarką jest Debby Ryan. Po raz pierwszy zobaczyłam ją w odcinku Jessie, należała wtedy do grona moich ulubionych aktorek, ale kiedy w 2013 roku wydała z zespołem The Never Ending pierwszą płytę mogę też powiedzieć, że jest piosenkarką, którą bardzo lubię.
  • Odpowiedź na to pytanie podzielę na 3 częśći: ulub. przekąska, ulub. danie i ulub. deser. Jeżeli chodzi o przekąski są to: czekolada (najlepiej Milka, uwielbiam :P), chipsy (Lay's, Stars, Cranchips), frytki i kanapki z szynką i pomidorem. Tak, wiem, że większością są fastfoody i niezdrowe rzeczy, ale je lubię xd Jeśli chodzi o dania to numerem jeden jest i zawsze będzie pomidorowa. Co tu dużo mówić? ;) Ulubionym deserem natomiast są lody o smaku waniliowym, truskawkowym i czekoladowym w jednym. No, to teraz, jeżeli chodzi o jadłospis, wiecie o mnie troszkę więcej :D
  • Mój wolny czas to słuchanie muzyki, czytanie książek, jazda na rolkach. ;)


  • Moja komórka
  • Moim ulubionym serialem jest Jessie, jest to sitcom emitowany na kanale Disney Channel. Opowiada on o 18-latce, która z wielkimi marzeniami o aktorstwie przeprowadza się do Nowego Jorku, aby spełnić swoje marzenia. Los jednak sprawił, że została nianią 4 bogatych dzieci, których rodzice są sławni. Szczerze mówiąc polecam Wam 1 sezon tego serialu, bo przy tych odcinkach można się pośmiać, natomiast większość z następnych sezonów jest dość słaba. Nie znam sie na lepszych serialach, zdecydowanie bardziej preferuję książki.
  • Nie piszę często sms-ów, wolę o wiele bardziej korzystać z Messengera.


To by było na tyle w tym poście, był jeszcze jeden komentarz, w którym były też ciekawe pytania, ale wolę odpowiedzieć na nie w następnym poście, bo ten jest już dość długi. Zachęcam do pisania komentarzy, co myślicie o moich wypowiedziach  ;)

niedziela, 6 września 2015

TROCHĘ INNY POST | Q&A

Cześć, moje przyjaciółki podsunęły mi pewien pomysł. :) Z okazji urodzin, które dzisiaj obchodzę postanowiłam zrobić małe Q&A. Zadawajcie mi pytania pod tym postem w komentarzach, o czym chcielibyście o mnie wiedzieć :P Czekam :)

Żyjemy w czasach, w którym niewłaściwe trampki czynią z człowieka wyrzutka.

No tak, myślałam, że mój post się zapisał, a tym czasem go usunęłam. Pięknie :/ chociaż z drugiej strony byłam w złym humorze, kiedy pisałam post, więc może wyszło to na lepsze :D
Od razu przepraszam za nieobecność na blogu, ale poprostu byłam w rozsypce przez pierwsze dni szkolne i nie miałam siły pisać. Ale na szczęście wracam pełna energii i dzisiaj napiszę o pewnym temacie, który na pewno jest Wam znany, a jeżeli nie to jesteś szczęściarzem/szczęściarą.
Był taki czas w podstawówce, w którym szkoła okazała się nauką przetrwania. Dorobiłam się wielu przykrości, ale nie chcę o tym dużo mówić. Mimo wszystkiego wytrwałam i dzisiaj najważniejsza jest dla mnie teraźniejszość. Mam wspaniałych przyjaciół, którzy są częścią mojego życia i mnie wspierają. 
O czym chce powiedzieć? Zacznijmy może od tego, że jestem cicha i spokojna w szkole. Nie rozmawiam na lekcjach, nie wydurniam się, nie lubię być w centrum uwagi. Dodam, że uczę się najlepiej z klasy. Niestety, niektóre osoby tego nie rozumieją. Kilka dni temu ktoś sprawił mi przykrość, nieświadomie. Nie chcę pisać wprost o co chodziło, wole zachować do dla siebie, ale coś mnie skłoniło, żebym podzieliła się tutaj swoimi przeczuciami. Osoby, o których mowa nie zrobiły tego świadomie, użyły stereotypu (możecie się domyślić jakiego, pisałam o tym 2 zdania temu). Dziwi mnie, że niektórzy ludzie nie potrafią trzymać języka za zębami, nieświadomie niszcząc drugiego człowieka. To smutne. 
Kolejną rzeczą, która mnie denerwuje jest dzielenie ludzi na "fajnych" i tych "niefajnych". Jak można oceniać człowieka z góry? Po wyglądzie? Po ubraniu? Naprawdę już nikt nie patrzy sercem? Smutne, ale prawdziwe...
W szkole ludzie znęcali się, znęcają i będą się znęcać. Nikt nic nie może na to poradzić. Właściwie czemu tak wszystko owijam w bawełnę i piszę tak rozwięźle? Z resztą. Powiem wprost. Wkurzają mnie puste s*ki, które naśmiewają się z kogoś, kto osiągnął więcej, niż one, księżniczki, które myślą tylko o tym jak zaszpanować innym. 
Miałam do czynienia kiedyś z takimi osobami, ale powiem Wam szczerze, że mam to w swoim głębokim poważaniu. Róbcie, co chcecie, spełniajcie swoje marzenia, nie patrzcie na innych, absolutnie! Ludzie i tak będą gadać, nigdy im nie dogodzisz. Za każdym razem, kiedy osiągasz sukces, malują Ci na plecach tarczę do rzutek. Nie warto się przejmować takimi osobami, oni po prostu muszą się dowartościować, zżera ich zazdrość. Nie zniżaj się do ich poziomu.